Jak to “z tą mitologią” jest i będzie…?

Poniedziałek wieczór. Z reguły wszystkie sale Uniwersytetu Zielonogórskiego o tej porze świecą pustkami oddychając spokojem po dniu wypełnionym wykładami i studentami. Jednak w budynku wydziału Pedagogiki, Socjologii i Nauk o zdrowiu, zwanym także „Mrowiskiem”, do późnych godzin pali się światło. To studenci i absolwenci Uniwersytetu Zielonogórskiego oraz tegoroczni maturzyści ćwiczą z pasją, scena za sceną, widowisko plenerowe projektu „Mitologia u podstaw” (więcej o projekcie tu: http://europemyth.eu/index_pl.php ).

Pracy jest dużo, wymagania reżysera jeszcze większe a czasu nie przybywa. Nie można jednak wyczuć stresu na próbach, tylko skupienie i uwagę – pełen profesjonalizm. Zespół ten podołał miesiącom narad, hydrze biurokracji a złośliwe przeciwności losu przyjmował z podniesionym czołem. Gdyby nie ci ludzie projekt który na samym początku wydawał się fantasmagorycznym zlepkiem luźnych pomysłów nigdy nie dobrnąłby tak daleko. By to ogarnąć trzeba cofnąć się o kilka lat.

Dopiero co powstałe Stowarzyszenie Animatorów Kultury „Vaganti” czyli kilkunastu studentów i absolwentów UZ i Zbigniew Ochocki. Warsztaty teatralne w Pławnej. Pomiędzy wylewaniem litrów potu na zajęciach z teatru ruchu a kolejnym wylewaniem litrów potu na zajęciach z teatru ruchu, narodziła się idea. Plan by skonfrontować genezę powstania świata na podstawie różnych przedchrześcijańskich wierzeń Europejczyków. Całość miała przybrać formę widowiska wystawianego wspólnie przez grupy różnej narodowości aktorów, którzy przedstawiali by powstanie świata według mitologii swoich nacji. Grupy teatralne te jeździłyby, dzieląc się tym widowiskiem, po całej Europie.

Pomysł rósł i przybierał na wadze. Dzięki treningowi i co tu oszukiwać twardej szkole m.in. Mikołaja Wiepriewa, Lucjana Wesołowskiego oraz Julity Jamzy nabierał muskulatury. Nawiązanie współpracy z irlandzkim teatrem dodało mu skrzydeł. A niespożyta energia członków stowarzyszenia zapewniła ciągły zdrowy rozwój.

Projekt ma się świetnie, wielogodzinne próby połączone z warsztatami prowadzonymi przez Julitę (zawsze do późna wieczór) oraz zaawansowane prace nad scenografią Beaty Mrugały dają coraz wyraźniejszy obraz efektu końcowego. Mimo to, stowarzyszenie nie zamierza spoczywać na laurach. Wciąż szuka do współpracy teatrów z całej Europy, wymagana jest tylko kreatywność, solidność i zapał – taki sam jak członków „Vaganti”.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.